Kraków – Biletów MPK brakuje w kioskach i u kierowców

Bilety komunikacji miejskiej są w Krakowie coraz trudniej dostępne. Pasażerowie narzekają na problemy z zakupem biletu wewnątrz autobusów i tramwajów. Jeszcze gorzej jest w kioskach czy sklepach.

– Ostatnia moja próba kupienia biletu zakończyła się fiaskiem – opowiada pasażerka Agnieszka Wróbel. – W kiosku przy przystanku biletu nie było, więc pomyślałam, że kupię w automacie lub u kierowcy. Niestety, podjechał autobus bez biletomatu, a kierowca biletów nie sprzedawał.

Kioskarze przyznają wprost, że sprzedaż po prostu im się nie opłaca. – Mamy dosłownie 2 grosze zarobku na bilecie kosztującym 2,50 złotych. Miesięcznie daje to kilka złotych – przyznaje Lucyna Miarczyńska, prowadząca kiosk przy alei Pokoju.

Jeżeli właściciele kiosków decydują się już na sprzedawanie biletów, zamawiają tylko kilka rodzajów. – Nie zamawiamy w ogóle biletów aglomeracyjnych, nie mamy też biletów ulgowych godzinnych, bo jest z tym za dużo zamieszania, a opłacalności żadnej – przyznaje Jacek Golik z kiosku przy ul. Francesco Nullo. – Jeżeli mam zainwestować jednorazowo 90 złotych za 100 biletów piętnastominutowych i zarobić potem na tym 90 groszy, to wolę kupić inny asortyment – dodaje.

Nie opłaca się to również kierowcom, ponieważ Rada Miasta Krakowa zniosła 50- i 25-groszowe dopłaty za bilety kupowane wewnątrz pojazdu. W tej chwili, jeżeli kierowca w ogóle sprzedaje bilety, to tylko jednorazowe. Nie ma na przykład popularnych 15-minutowych.

Co ciekawe, traci na tym miasto. Jeśli nie można kupić biletu u kierowcy, a w pojeździe nie ma automatu, pasażerowie są bez wyjścia i jadą wtedy na gapę. Jak dowiedzieliśmy się w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym, takiego pasażera nie można ukarać.

Sprawą postanowiliśmy zainteresować radnych.

– Chyba rzeczywiście wykreślenie biletów czasowych z zestawu sprzedawanego przez kierowców i motorniczych nie było najszczęśliwszym rozwiązaniem – przyznaje Mirosław Gilarski z PiS. W rozmowie z „Gazetą Krakowską” obiecuje, że zajmie się tym problemem zaraz po Nowym Roku.

Gazeta Krakowska
autorzy: K. Ponikowska, M. Stuch, A. Maciejowski

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.