Małopolskie busy zagrażają twojemu życiu

Małopolskie busy są strasznie przeciążone – wynika z kontroli przeprowadzonej przez Wojewódzką Inspekcję Transportu Drogowego. Właściciele pojazdów przerobili je tak, aby zmieściło się w środku jak najwięcej pasażerów. Busy są więc bardziej narażone na wypadki, a ich droga hamowania znacznie się wydłuża. W przypadku aż 40 z 41 kontrolowanych busów zostały zatrzymane dowody rejestracyjne.

– Wyniki kontroli to zaledwie wierzchołek góry lodowej – mówi Piotr Marzec, pełniący obowiązki naczelnika wydziału inspekcji WITD. Teraz właściciele busów muszą wymontować nielegalne siedzenia i zmniejszyć dopuszczalną liczbę pasażerów wpisaną w dokumentach. Czy zaczną teraz wycofywać busy z tras?

Przewoźnicy przyznają, że może być problem z regularnymi kursami. Jednocześnie powątpiewają w prawdziwość wyników kontroli. – Nie wiem, ilu naszych przewoźników ma ten kłopot, ale nie wierzę, aby było ich tak dużo – stwierdza Marek Dyszy, prezes Małopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Osobowych. – Wielu z nas już dawno wymontowało nadliczbowe fotele.

Piotr Marzec z inspektoratu WITD mówi, że już na przełomie roku przewoźnicy zostali powiadomieni o konieczności wprowadzania zmian w pojazdach i dokumentach. – Mamy dziennie około 20 skarg, że pasażerowie jeżdżą w przeładowanych busach. Każdy z takich przypadków policja może ukarać mandatem do 500 zł i punktami karnymi – mówi.

Problem dotyczy wyłącznie aut, które zostały przerobione z samochodów ciężarowych. Taniej było dostawić siedzenia i szyby w samochodzie dostawczym, niż kupić bus atestowany do przewozu osób. W ten sposób dało się w dodatku wygospodarować w busie więcej miejsc dla pasażerów.

Do ubiegłego roku mechanizm rejestracji takiego auta był dość prosty. W dowodzie rejestracyjnym wpisywana była masa własna busa przed przeróbką, nie uwzględniająca nowego wyposażenia. Akceptowała to większość stacji kontroli pojazdów oraz wydziały komunikacji. Tymczasem przerobiony pojazd, dociążony dodatkowymi pasażerami, staje się niebezpieczny na drodze. Często waga uniemożliwia prawidłową pracę hamulców i innych elementów konstrukcji pojazdu. Wydłuża się droga hamowania, bus staje się też niestabilny, więc łatwiej o wypadek.

Od stycznia przepisy uniemożliwiły przerabianie busów towarowych na osobowe. Teraz każdy z foteli musi mieć fabryczną homologację.

Gazeta Krakowska
autor: Anna Agaciak

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.