Na stacji PKP w Jasieniu trzeba czekać na mrozie, mimo że jest tam poczekalnia

Pasażerowie korzystający z usług Polskich Kolei Państwowych nie mają łatwo. Pociągi przyjeżdżają z opóźnieniem, a dodatkowo na upragniony transport muszą czekać na wielostopniowym mrozie. Tak jest m.in. na stacji w Jasieniu koło Brzeska.

– Niedawno czekałem na pociąg, który spóźnił się blisko 40 minut. Co z tego, że jest budynek z poczekalnią, skoro drzwi są zamurowane? Żeby się ogrzać, trzeba spacerować po peronie. Nie oczekuję cudów. Wystarczy możliwość schowania się przed mrozem i wiatrem – mówi Antoni Pilch z Jasienia.

Oburzenie mieszkańców tej miejscowości jest tym większe, że to właśnie oni – około 40 lat temu – wybudowali w czynie społecznym budynek małej stacyjki.

– Teraz PKP część obiektu wynajęły pracownikowi, reszta stoi pusta – dodaje pan Antoni.

W PKP przekonują, że znają sprawę dworca w Jasieniu. Pasażerowie będą jednak nadal czekać na pociągi na mrozie. Powodem jest troska o… bezpieczeństwo i wygodę osób korzystających z przewozów kolejowych.

– Sprawa nie jest taka prosta do rozwiązania. Nie wiadomo, jaki jest stan wewnątrz obiektu. Przede wszystkim najpierw należy zrobić przegląd instalacji, odświeżyć wnętrze, aby zapewnić pasażerom godne warunki do oczekiwania na pociągi – tłumaczy Renata Janczyk z PKP oddział gospodarowania nieruchomościami. Janczyk dodaje, że PKP są gotowe w każdej chwili udostępnić budynek komuś, kto zechce go użytkować.

Zamknięta poczekalnia nie jest jedynym problemem na stacji w Jasieniu. Osoby, które z niej korzystają, zwracają także uwagę na brak ubikacji.

– To są zwykłe sprawy ludzkie, które już dawno powinny być rozwiązane. Mamy XXI wiek. Ubikacje na dworcach powinny być standardem, a nie czymś wyjątkowym – stwierdza Antoni Pilch.

I w tym przypadku korzystający z usług kolei nie powinni mieć złudzeń. PKP nie zdecydują się na prowizoryczne rozwiązanie z obawy przed sanepidem. Toalety najwcześniej mogą powstać na wiosnę. A i to nie jest pewne.

– Najlepszym rozwiązaniem byłoby wybudowanie ubikacji od podstaw, co w okresie zimowym jest niemożliwe – tłumaczy Renata Janczyk.

Trwają remonty dworców PKP w Brzesku oraz Bochni. Zakończenie prac modernizacyjnych obu obiektów planowane jest na pierwszy kwartał 2012 r. Koszt remontu budynku w Brzesku wraz z przyległym terenem to ok. 4 mln złotych. Natomiast dworzec Bochni nowe oblicze zyska za kwotę blisko 5 mln złotych.

Gazeta Krakowska
autor: Łukasz Jaje

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.