Parowóz Ok 22

Ten popularny parowóz osobowy, mający dzięki mocnej budowie i stosunkowi wielkości kotła do wielkości cylindrów cechy lekkiego parowozu pospiesznego, nie był konstrukcją oryginalną, lecz adaptacją pruskiego typu P8, reprezentowanego licznie w taborze PKP jako seria Ok1. Pierwsze parowozy tej serii (5 sztuk) wykonały zakłady Hensche! (Hanomag w Kassel, następne chrzanowski Fablok w latach 1928-1934 (185 sztuk). Główną zmianą wprowadzoną przez te zakłady było powiększenie kotła, powierzchni rusztu z 2,6 m2 (x4) do 4 m2 oraz liczby płomieniówek (z 119 do 175) i płomienic (o dwie). Dało to w wyniku wzrost powierzchni odparowującej o 31 m2, przy niewspółmiernie małym powiększeniu powierzchni przegrzewacza tylko o 4 m2. Niewielka wartość ciśnienia (l2 at) pozostała bez zmian i była jedną z ujemnych cech tej konstrukcji. Dodatkową wadą było zachwianie proporcji między zapotrzebowaniem pary przy niezmienionych cylindrach typu P8, a zmniejszonym stopniem jej przegrzania, w wyniku czego kocioł produkował wprawdzie bardzo ekonomicznie parę, ale w niewystarczającej ilości. Chcąc poprawić tę sytuację, zbudowano klapy przesłaniające płomieniówki i zwiększające tym samym przepływ gazów przez płomienice, wokół elementów przegrzewacza. Pomimo tych prób kocioł pozostał słabą stroną tej konstrukcji i w okresie powojennym podjęto eksperyment zastąpienia go kotłem importowanych parowozów amerykańskich (seria Ok203, później Ok55). Konstrukcja podwozia i mechanizmu ruchu były właściwie identyczne z pierwowzorem. W serii Ok22 wprowadzono natomiast wiele wtórnych ulepszeń, zmierzających do podniesienia sprawności technicznej. Tak więc na 55 parowozach zainstalowano urządzenia systemu Langera do poprawienia spalania i ciągu. Polegało to na doprowadzeniu kilku, odpowiednio skierowanych, strumieni pary na warstwę węgla na ruszcie (co podnosiło dokładność spalania) oraz umieszczeniu w dymnicy blach odrzucających, powodujących odiskrzenie dymu i bardziej równomierny ciąg. Na kilku dalszych zastosowano pompy zasilające z podgrzewaczami Dabeg (podobnie jak w serii Os24), zaś na innych stawidła zaworowe systemu Lentza. W okresie powojennym wprowadzono drobne zmiany w konstrukcji piasecznicy. Parowozy serii Ok22 pomimo omówionych ujemnych cech, były dobrą konstrukcją, podobnie jak ich pierwowzór. Miały ładną sylwetkę zewnętrzną i do ostatnich lat eksploatowały je PKP.

„Parowozy kolei polskich”
Wydawnictwo: Komunikacji i Łączności
Warszawa 1978

Ten wpis został opublikowany w kategorii Parowozy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.