Powiat krakowski – Busiarze podnoszą ceny za przejazd

Od stycznia wzrosły ceny biletów na busy kursujące do podkrakowskich gmin – przeważnie o 50 groszy, czasem o złotówkę. Podrożały m.in. przejazdy do Krzeszowic i Słomnik. Pasażerowie są zbulwersowani. – W busach panują często fatalne warunki, a bilet jest coraz droższy.

Jak ktoś korzysta raz na jakiś czas, nie odczuje się podwyżki. Ale ja jeżdżę codziennie dwoma busami – ubolewa mieszkanka Woli Filipowskiej, która jadąc z Krakowa, musi się często przesiadać w Krzeszowicach. Kierowcy tłumaczą podwyżki wzrostem podatku VAT i większymi kosztami benzyny. – Pasażerowie już pod koniec zeszłego roku pytali o podwyżki, więc nie było to dla nich aż takie duże zaskoczenie – mówi Krzysztof Pilch, kierowca kursującego do Krzeszowic. Jeszcze w grudniu na tej trasie bilet kosztował 3,5 zł, teraz zapłacimy za niego 4 zł. Jak dodaje przewoźnik, kwota nie jest zbyt wygórowana, bo ceny paliwa cały czas rosną.

Na trasie Kraków-Słomniki bilety też podrożały o 0,50 zł. – Różnicę da się odczuć. Codziennie dojeżdżam do miasta busem, więc mam studencki bilet miesięczny. W grudniu płaciłam za niego 62 zł, w tym miesiącu to już 72 zł. A do tego wysoka cena za przejazd nie gwarantuje miejsca w busie. Nadal są przeładowane – twierdzi Agnieszka Juraszek, studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Często trzeba stać całą drogę, ale co innego możemy zrobić? – pyta Kacper Jasiówka, uczeń z Zabierzowa.- Nic nie poradzimy na to, że pasażerów jest tak wielu. Przecież nie będziemy ich zostawiać na przystankach – mówi jeden z kierowców pracujących dla firmy Przewozy Osób, Maciej Świerk.

Marek Dyszy, prezes Małopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Osobowych spodziewał się podwyżek, nie tylko ze względu na rosnący VAT, ale też wzrost wynagrodzenia dla pracowników i cen paliwa. – Na razie jednak niewielka część przewoźników podniosła ceny. A na niektórych liniach podwyżek cen biletów nie było przez kilka lat. Kiedyś to musiało nastąpić – mówi Dyszy. Dodaje również, że skoro organy kontrolne zaczęły nagle egzekwować prawo i wyciągać surowe konsekwencje wobec przewoźników, ci muszą jakoś sobie z tym radzić. Bowiem dodatkowe kursy, które zapobiegną przepełnieniom busów, to dodatkowe koszty dla firm przewozowych.

Gazeta Krakowska
autorzy: Katarzyna Ponikowska, Marta Szkudlarek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.