W Warszawie Newag podpisał kontrakt stulecia

Sądecki Newag z niemieckim Siemensem wybuduje pociągi dla warszawskiego metra. Kontrakt wart ponad miliard złotych został podpisany wczoraj w stołecznym ratuszu.

Zwycięskie konsorcjum rywalizowało o lukratywne zlecenie z czesko-rosyjskim konsorcjum firm Skoda Transportation i Wagonmasz Sankt Petersburg oraz z hiszpańskim koncernem CAF SA. O wygranej zdecydowała m.in. nowoczesna technologia oraz stosunkowo niska cena i koszty eksploatacji oferowanych pociągów.

– Schodzimy do podziemia, bo tam będą kursowały pociągi metra, ale jednocześnie wspinamy się na sam szczyt nowoczesności w organizacji produkcji, bo technologicznie już jesteśmy bardzo dobrzy – powiedział „Gazecie Krakowskiej” wkrótce po podpisaniu kontraktu Zbigniew Konieczek, prezes Newagu.

Nobilituje sam fakt, że do Nowego Sącza wkracza Siemens ze swymi najnowszymi wyrobami. To oznacza podpięcie się do jednego z czołowych wytwórców taboru kolejowego.

Wedle wiceprezesa Newagu Wiesława Piwowara, wczorajszy podpis pod kontraktem przesuwa nowosądecką firmę o kilkadziesiąt lat do przodu w zaawansowaniu technicznym i organizacyjnym.

Konieczek studzi jednak nadmierne oczekiwania. – Ten kontrakt nie oznacza, że jutro zaczniemy nabór nowych pracowników – nadmienia. – Pierwsze 10 pociągów dla warszawskiego metra powstanie w Austrii. Przy ich produkcji przeszkolą się nasi specjaliści. W Newagu powstanie kolejnych 25 pociągów, ale dopiero w 2013 r. Później być może więcej, bo kontrakt z warszawskim metrem przewiduje taką ewentualność. Teraz Newag musi wybudować nowe hale i stworzyć warunki do testowania gotowych pociągów. To szansa dla firm realizujących takie inwestycje.

Zbigniew Konieczek, prezes Newagu:
Pociągi metra trzeba zbudować, a potem także utrzymywać w sprawności. W tej kwestii wyznaczymy z Siemensem nowy, światowy standard. Jeden z konkuretów w przetargu oferował pociągi wymagające przeglądu co 20 godzin. Inny – co dwa tygodnie. Nasze konsorcjum wydłuża okres między przeglądami do trzech miesięcy. To wielki atut, ale też wyzwanie dla Newagu, który będzie te nowe pociągi serwisował. Ich plusem będzie także to, że przejście z wagonu do wagonu nie będzie wymagało wysiadania na peron.

Gazeta Krakowska
autor: Stanisław Śmierciak

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.