Walka o otwarcie stacji PKP w Jasieniu trwa

Po zamknięciu poczekalni na dworcu PKP w Jasieniu w sprawę zaangażowali się mieszkańcy wsi oraz burmistrz Brzeska. Do PKP wysłano kilka pism z apelami o umożliwienie pasażerom oczekiwania na pociągi w godnych warunkach. Obecnie podróżni muszą marznąć.

– Dzięki publikacji w „Gazecie Krakowskiej” udało mi się zebrać wśród mieszkańców Jasienia ponad sto podpisów. Skierowaliśmy oficjalne pismo do PKP z żądaniami otwarcia poczekalni – mówi mieszkaniec jasienia Antoni Pilch. Mieszkańcy wsi nie są osamotnieni w walce o otwarcie stacyjki. Zyskali sojusznika w burmistrzu Brzeska. – Poparliśmy stanowisko mieszkańców w sprawie przystanku na dworcu PKP w Jasieniu. Wysłaliśmy pismo do dyrekcji PKP, w którym domagamy się, aby pasażerowie mieli dostęp do budynku. Odpowiedzi na pismo jeszcze nie otrzymaliśmy – mówi burmistrz Grzegorz Wawryka. – Dworzec w Jasieniu został wybudowany przez mieszkańców. Oburzenie brakiem możliwości schronienia się przed śniegiem czy wiatrem jest więc tym większe i w pełni uzasadnione.

– Ludzie własnymi rękami pracowali przy jego budowie. Wspominają, że na poświęcenie dworca przyjechał sam Cyrankiewicz. Niezadowolenie we wsi jest bardzo duże. Cała linia ma zostać wyremontowana. Czekamy, aż PKP ujawni nam swoje plany dotyczące naszego przystanku – dodaje Leszek Klimek, sołtys Jasienia. Niestety, nam również nie udało się uzyskać odpowiedzi od PKP, czy w związku z interwencjami mieszkańców i burmistrza stanowisko spółki nie ulegnie zmianie. PKP nie chcą otworzyć poczekalni z obawy o… bezpieczeństwo i wygodę podróżnych. Koleje szukają osoby, która wydzierżawiłaby obiekt.

Gazeta Krakowska
autor: Łukasz Jaje

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.