Z Krakowa do Zakopanego w pół godziny?

Do władz Zakopanego zgłosili się przedstawiciele amerykańskiej firmy EagleRail, która buduje napowietrzne kolejki na całym świecie, zamierza zainwestować 2 miliardy dolarów na Podhalu. Michael Meissner, właściciel spółki planuje wybudować system kolejek napowietrznych, które połączyłyby stolicę Tatr z Krakowem w… pół godziny.

Jak mówi Romuald Mysłowski, koordynator projektu na Polskę, firma EagleRail działa już od 70 lat, ma swoje napowietrzne kolejki m.in. we Francji, Niemczech, Nowym Jorku, a obecnie buduje system w Brazylii. – Wagoniki są powieszane na wysokości 5 metrów – wyjaśnia Mysłowski. – Jeden może zabrać maksymalnie 120 osób, ale mamy i mniejsze, na 15 pasażerów. Wagoniki odjeżdżają co trzy minuty i są w stanie dotrzeć z Zakopanego do Krakowa w ciągu pół godziny.

Co ważne, jak dodaje, ani halny, ani śnieg, mróz czy różnice temperatur nie wpływają na funkcjonowanie kolejki. Jest ona w 100 procentach ekologiczna i co najważniejsze, nie wymaga zabierania gruntów czy wyburzania domów. Pod słupy na trasie potrzeba jedynie dwóch metrów ziemi. Mogłaby ona iść pasem drogowym zakopianki lub torowiskiem kolejowym.

Na takie rozwiązanie zgadzają się nie tylko zakopiańscy radni, ale i Federacja Obrony Podhala, która, przypomnijmy, nie zgadza się na poszerzenie zakopianki do czterech pasów i ekrany. -Rozmawialiśmy już z ministerstwem infrastruktury, które dało nam zielone światło dla tej inwestycji na Podhalu – tłumaczy Mysłowski. – W poniedziałek spotykamy się z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie. Będziemy też rozmawiać z przedstawicielami PKP. Od władz miasta Zakopanego chcemy jedynie uzyskać zgodę na budowę.

Firma obiecuje, że jest w stanie wybudować system podwieszanych wagoników w ciągu pięciu lat od podpisania kontraktu. Koszt inwestycji to 30 mln dol. za milę.

Gazeta Krakowska
autor: Halina Kraczyńska

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.